BestwinaBielsko-BiałaBuczkowiceCzechowice-DziedziceJasienicaJaworzeKozyPorąbkaSzczyrkWilamowiceWilkowice
Strona główna

Forum

skromność
Poprzednie 1 2 3 4 5 Nastpne
6 króli. Walnij sobie kielicha z muchomorem toruńskim.Jesteście z tej samej gliny. Bobo
wtorek
15 Sierpień 2017
08:15
A nasz Jacuś ma to w nosie i z uśmiechem ujeżdża swojego 190 KM rumaka. zazdrośnik
poniedziałek
14 Sierpień 2017
20:31
władza, seks i pieniądze, to główny cel tzw. ambitnych ludzi a w  przypadku duchownych nie jest inaczej. ludzie innych zawodów czy powołań ulegają pokusie bogacenia się i pomnażania swych dóbr. z ambon często płyną słowa o naszym ziemskim bytowaniu opartym na gromadzeniu i pławieniu się w bogactwie wg. kaznodziei winniśmy mieć umiar nie tylko w jedzeniu i piciu ... sami zaś bardzo szybko o tym co do nas mówią zapominają. zdarza się jednak że wierni zauważą, że remont siedziby duchownego wymknął się z pod kontroli i wszczynają bunt. Czasem wierni zorientują się, że rozrzutność otworzyła drzwi do parafialnego sejfu i reagują, żeby zatrzymać z trudem uzbierane pieniądze. I tu cała nadzieja w odpowiedzialności i odwadze wspólnoty. duchowny a w szczególności ten z tzw. powołaniem powinien żyć z założenia skromnie. wczytując się w Ewangelię, można zauważyć, że Jezus dbał o siebie pracował ale i odpoczywał, pamiętał o właściwym odżywianiu, ucztował z bliskimi. Był jednak minimalistą, czyli poprzestawał na tym, co małe, nie pochłaniała go zachłanności. więc ten co mówi, że jest naśladowcą Jezusa, powinien udowadniać to w swoim życiu tym samym dawać dobre świadectwo i przykład. przepych i dobrobyt często zasłania to co winno być widoczne i najważniejsze SŁUŻBA tym którzy oczekują dobrego przykładu "z góry" Lucjan Socha
niedziela
13 Sierpień 2017
21:22
A ja gardzę tymi obłudnymi zakłamanymi nierobami. Krystian
niedziela
13 Sierpień 2017
19:48
W sumie nie wiem czym różni się ksiądz od czarodziejki z księżyca. Obie te postacie działają w sferze fantazji i wyobraźni... Czwarty Król
niedziela
13 Sierpień 2017
17:51
Kim jest Ksiądz? Pytanie nieprzemyślane nasuwa wiele skojarzeń z otaczającym światem, niezaprzeczalnie jest mężczyzną z krwi i kości, ciała kobiety i mężczyzny, jak również owocem myśli Pana Boga w doborze i wyborze wybranych przeznaczonych do stanu kapłańskiego Powołanie jest darem nadprzyrodzonym udzielonym przez Ducha Świętego na chrzcie a ponowionym przy bierzmowaniu. Powołanie może być czynne, prawidłowo rozpoznane, bierne z przypadku i niezdecydowania. Do czego potrzebny jest ksiądz: do udzielania pomocy duchowej, a często materialnej udzielenia sakramentów od chrztu przez kolejne dni aż do czasu postawienia krzyża na desce grobowej. Komu potrzebny ksiądz? Dla wierzących i dla tych którzy utracili nadzieję .dla szczęśliwych i dla tych którzy rozpaczają, dla szukających i dla tych którzy się pogubili, dla zdrowych i dla tych którzy cierpią, dla beztroskich i dla tych którzy są utrapieni, dla zakochanych i dla zdradzonych, dla wolnych i dla tych którzy wolność utracili, dla grzeszników i dla świętych, dla bogatych i dla biednych, dla małżeństw i dla rozwiedzionych, dla starszych i dla młodych, dla wszystkich… i dla każdego… Dla Ciebie… Miejsce księdza takie samo od początku chrześcijaństwa. Zmieniają się systemy myślenia ludzkiego, pokorę zajęła pycha żądna władzy i pieniędzy na podłożu cywilizacji. Posłannictwo księdza jest niezastąpione, stabilne, nie ma zmiennika nawet wśród najmądrzejszych, to jest Ten co krzyż powołania ma na dobre i na złe. 6 króli
niedziela
13 Sierpień 2017
17:47
Gdy powiedzieć o kapłaństwie, że to zawód, duchowni i ich czciciele dostają piany na ustach. Natychmiast uruchamiają cały arsenał frazesów o „powołaniu”, „posłudze” i „sakramencie”. Żaden z tych sloganów nie jest, oczywiście, w najmniejszym stopniu argumentem. Malinowski bowiem miał powołanie do „posługi” kapłańskiej, więc został księdzem i za to mu ludzie płacą, Kowalski zaś z Nowakiem mieli powołanie do małżeństwa – i jakoś nikt im za to kasy nie daje, choć muszą teraz czymś zapchać nienażarte gęby swoich powołań. Kowalskiemu i Nowakowi płacą za to, że jeden przez 8 godzin poci się na budowie, a drugi użera się w urzędzie z rozjuszonymi petentami. Powołanie powołaniem, ale za coś żyć trzeba. To, co przynosi nam dochód, z czego żyjemy i utrzymujemy się, jest naszym wykonywanym zawodem. Jeżeli księża żyją z czegoś innego niż bycie księdzem, to proszę mnie oświecić, jeżeli zaś nie – przestać wyplatać farmazony. Czciciele kleru podnoszą również, że kapłaństwo to sakrament. Ba! Czy ja zaprzeczam? Ależ skąd. Dodaję tylko, że taki np. chrzest również jest sakramentem, a dziwne, jakoś nikt nie chce mnie utrzymywać tylko z tego powodu, że jestem ochrzczona! A nawet bierzmowana. Niezorientowanym przypominam – bierzmowanie to też sakrament! Pora spojrzeć prawdzie w oczy: ksiądz to taki sam zawód, jak każdy inny – tyle, że bardziej intratny i uprzywilejowany. Dochody duchownych nie są w żaden sposób możliwe do skontrolowania – wypłata odbywa się z ręki do ręki. Obłudnie twierdzą, że Bóg jest dla każdego, ale czynią z Niego towar rynkowy, każąc sobie płacić za msze, sakramenty, obrzędy. Za to tak zwane realizowanie powołania strzygą potulne owieczki bez żenady i ograniczeń – nawet te najbiedniejsze, bo zaszantażowane emocjonalnie oddadzą i dwie renciny, żeby godnie pochować staruszka małżonka. Nie pracują na siebie, bo każdej sytuacji wyciągają łapę po cudze pieniądze, prowadzą więc najzwyczajniej w świecie pasożytniczy tryb życia. Jakby i tego było mało, obdzierają z resztek pieniędzy permanentnie niedoinwestowaną, ledwo zipiącą oświatę. A czy taki np. nauczyciel biologii pcha im się do kościoła z płatnym wykładem o rozmnażaniu eugleny zielonej i czerpie za to garściami z ich budżetu?! Obrońcy pokrzykują, że ksiądz też człowiek i jeść musi, mieszkać musi, przemieszczać się musi... Zgoda! Kowalski i Nowak też muszą – i to z całymi rodzinami. Czy wobec tego wyciągają rękę z tacą? Nie, Kowalski i Nowak zachrzaniają do pracy i nieraz ćwierć wieku im schodzi, żeby uwolnić się od mieszkania w 10 osób na 45 metrach kwadratowych. Powołani do ewangelizowania najpierw niech się wezmą do jakiejś uczciwej pracy i na siebie zarobią, a potem głoszą Dobrą Nowinę – wtedy uwierzę, że ksiądz to nie zawód. Ewa
niedziela
13 Sierpień 2017
14:18
Lucek nalej jednego jak wstaniesz... A i łukiem komara nie zabijesz pamiętaj!!! kompan
sobota
12 Sierpień 2017
10:27
Ktoś tu pana Lucjana nie oszczędzał,a może to i dobrze. Krycha
czwartek
10 Sierpień 2017
13:05
Socha o tej porze już zdrowo narąbany. Jak wytrzeźwiejesz napisz sprostowanie. życzliwy kolega
wtorek
08 Sierpień 2017
21:29
oj nie daj Boże ... oby te słowa nie były prorocze. radny Ryrych w czasie gdy oczerniał wójta Byloka a w zasadzie większość urzędników, sam sobie kłamem nasrał tak w papiery że wraz z kilkoma znajomymi postaramy się uwolnić Jaworzan od tak chorobliwie zaszczutego radnego. bo przecież gdyby nie on, psy by w Jaworzu dupami szczekały i ch...mi wodę piły :) jak to powtarza mój znajomy, "już my mu kampanię zrobimy" Lucjan Socha
wtorek
08 Sierpień 2017
20:10
Bardzo trafne porównanie
wtorek
08 Sierpień 2017
19:32
To chyba podobnie jak wójt Bylok z ust Ryrycha Oops
wtorek
08 Sierpień 2017
19:22
A czy gdy tu i tam ksiądz Gramatyka dowiaduje się że wszystko co zrobił wraz z radą parafialną to bubel budowlany to jest przyjemne ?
wtorek
08 Sierpień 2017
19:19
Chyba dla wszystkich. A najbardziej tego co się niby panoszył Wiktoria
wtorek
08 Sierpień 2017
19:08
Nieprzyjemnie dla kogo ? ???
wtorek
08 Sierpień 2017
19:07
Nie warto ciągnąć tego wątku bo może skończyć się nieprzyjemnie Wiktoria
wtorek
08 Sierpień 2017
18:42
Podobno pan Skrzydelski który wiele lat grał w kaplicy Nałężowskiej wyleciał bo się ponoć panoszył. viki
wtorek
08 Sierpień 2017
18:32
wielkie szczęście mają szeregowi księżulkowie że mogą się podpinać pod ciężką pracę tych którzy rzeczywiście mają powołanie. mam tu na myśli tych których życie to ewidentne poświęcenie, wyjazdy misyjne, praca i opieka nad niepełnosprawnymi, prowadzący kuchnię dla potrzebujących ... dzielą się tym co mają. niegospodarność i brak chęci użyczenia często pustych dziś salek gdzie nauczano religii. czemu przykładowo przynajmniej raz w miesiącu nie są wydawane ciepłe posiłki ubogim, osobą starszym? w przypadku budynku przy naszej parafii gdzie jest piękna kuchnia i duża jadalnia to zwyczajny grzech. słyszałem o pomyśle co by w tym budynku powstał motel, czyli co nowa akcja remontowo budowlana, a jak remont to pieniądze, a kto da te pieniądze? wierni. kto będzie czerpał z motelu? "udziałowcy" czyli wierni którzy zainwestują w czyjś pomysł? czy też zarabiane pieniądze będą przeznaczone na samofinansowanie się budynków parafii? widać że w tym całym szaleństwie słowo RATUJMY bo się zawali to metoda. ile sponsorzy mogą w końcu przynosić na kwiaty czy wystrój kościoła, prawdziwe potrzeby zaczynają się gdy rozpoczniemy remont ... Lucjan Socha
poniedziałek
07 Sierpień 2017
18:46
Duże plusy dla pana Lucjana za odwagę mówienia prawdy. ???
niedziela
06 Sierpień 2017
21:52
Poprzednie 1 2 3 4 5 Nastpne
Korzystanie z forum oznacza akceptację regulaminu.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. OK
Strona wygenerowana w 0.133 sek.